Waldemar Woźniak

Gdańsk tel. 603315935

Urodzony w roku 1948 w Gdańsku. Ukończył Wydział Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. Dyplom w pracowni prof. Stanisława Borysowskiego w zakresie malarstwa i pedagogiki artystycznej w 1977r.

Zajmuje się malarstwem sztalugowym, akwarelą, pastelem, kolażem, asamblażem oraz rysunkiem. Od 2004r. na stanowisku prof. nadzwyczajnego do chwili obecnej w Instytucie Artystycznym UMK w Toruniu. Jest członkiem toruńskiego oddziału ZPAP, Stowarzyszenia Artystów Szkoły Toruńskiej, stypendysta MKiS 1984r. Uzyskał w latach 1984, 1987, 1998 trzy nagrody Rektora UMK za osiągnięcia artystyczne i naukowe. Obecnie prowadzi autorską pracownię rysunkową dla trzeciego i czwartego roku studiów stacjonarnych – Kierunek Malarstwo. Od ukończenia studiów brał udział w ponad 120 wystawach. W tym 30 wystaw indywidualnych ( m.in. Toruń, Gdańsk, Sopot, Opole), 13 wystaw sztuki polskiej za granicą (m.in. Getynga, Wilchelmschawen, Siegburg, Toronto, Dordrecht), udział w 80 wystawach ogólnopolskich i środowiskowych. Uzyskał szereg nagród i wyróżnień za działalność artystyczną m.in. na ogólnopolskiej wystawie –Jesienne Konfrontacje BWA Rzeszów 1982r. , na ogólnopolskiej wystawie „Cztery Pory Roku” pierwsza nagroda za zestaw prac w 1992r, wyróżnienie w konkursie na V Ogólnopolskim Triennale Akwareli w Lublinie – 1996r.

Naczelną ideą w jego pracach jest poszukiwanie środków wyrazu wykraczających poza tradycyjne formuły malarskiego rzemiosła. Stanowią one pewną próbę znalezienia własnej wizji artystycznej, gdzie skojarzenia poetyckie i świat realny stapiają się tworząc pewien rodzaj zapisu odczuć, doznań obserwowanej i przeżywanej przyrody. Stosując techniki kolażu oraz asamblażu, dotykając treści wanitatywnych zbudował „archeologiczne pejzaże” aby zaakcentować grą kolorów płaszczyzn, materii i lini, wzajemne przenikanie się tych form prowokujące do różnych skojarzeń przestrzennych i dynamicznych.

Fragment recenzji z wystawy Europejskie Spotkania Artystyczne – Dom Eskenów Toruń, maj 2005r. „W.W. Woźniak [… ] swoje obrazy tka delikatnym kolorem. Akwarelowe i pastelowe plamy i linie przetyka wiatrem będącym westchnieniem morza nad którym spędził dzieciństwo i młodość, z którym do teraz nie potrafi się rozstać. To właśnie malowane słonym tchnieniem, temperaturą morskich plaż, prowokacyjną fantazją suszących się sieci jest istotą jego obrazów, a nie pociągnięcia pędzlem […] To żywioł piękna i pamięci. Dlatego zapewne obrazy tego Autora nie tylko można oglądać, ale można się w nie wsłuchiwać. Są bowiem jak zaczarowana muszla, w której błąkają się dźwięki innych światów.”

prof. Aleksander Nalaskowski UMK Toruń