Wystawa Mariana Mokwy w Galerii „Punkt” Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki

Jarosław Balcewicz

 

Wystawa Mariana Mokwy w Galerii „Punkt”

Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki

Dzieła najwybitniejszego polskiego malarza marynistycznego Mariana Mokwy złożyły się na jego wystawę w Galerii „Punkt” Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki. Udostępnił je 90-letni syn artysty Edwin. Zaprezentowano najcenniejsze obrazy artysty (marynistykę, pejzaż, portret), przede wszystkim z okresu przedwojennego.

Licznie przybyłych gości powitał prezes Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki Beniamin Koralewski, a w uroczystości otwarcia wystawy wziął udział Edwin Mokwa dla którego wszystkie obrazy ojca są równie ważne, gdyż nie ocenia ich jako historyk sztuki. Natomiast słowo o twórczości Mariana Mokwy wygłosił dr Romuald Bławat, który jest autorem książki o artyście „Stolem z morza i Kaszub”. Warto dodać, że w kaszubskich legendach Stolem oznacza siłacza-olbrzyma. W swojej monografii (będącej pracą doktorską) Bławat koryguje wiele błędów i nieścisłości dotyczących życia i twórczości wybrzeżowego malarza.

Marian Mokwa przyszedł na świat 9 kwietnia 1889 r. w miejscowości Malary pod Kościerzyną w zamożnej rodzinie chłopskiej – jako syn Franciszka i Pauliny z Kuczkowskich. Ze strony matki jego pradziadkiem był Fryderyk von Kuczkowski, który jako oficer artylerii Królestwa Pruskiego przeszedł do służby w armii tureckiej, gdzie jako Ferik Pascha dowodził dywizją. Już na emeryturze zostaje w 1890 r. otruty arszenikiem w do dzisiaj niewyjaśnionych okolicznościach na przyjęciu w Berlinie w Königliches Palais. Widać nie do końca wybaczono mu zmianę munduru. Mokwa wyruszył, zresztą, śladami swojego przodka spędzając kilka lat na Bałkanach i Bliskim Wschodzie, co znalazło tez odbicie w jego twórczości i niewątpliwej fascynacji orientem.

Kształcił się m.in. w znanym z wysokiego poziomu Collegium Marianum w Pelplinie oraz gimnazjum starogardzkim. Następnie studiuje w Akademii Sztuk Zdobniczych i Pięknych w Norymberdze (Kunstakademie der Bildender Künste Nürnberg) oraz Akademii Sztuk Pięknych w Monachium (Kunsthochschule Münchem). Edukację kontynuuje w Królewskiej Akademii Sztuk Plastycznych w Berlinie (Königlichen Akademischen Hochschule für Bildenden Künste). Pobieranie nauk artystycznych odbywa się bardziej na zasadzie wolnego słuchacza i nie zostaje sformalizowane dyplomem ukończenia studiów.

Ważnym momentem w jego życiu jest ślub ze Stefanią Łukowicz (córką Marcela i poślubionej w Australii  Irlandki Katarzyny OʼBrian de Lacey), który miał miejsce 11 lipca 1922 r. Zgodę na ślub Marcel Łukowicz udziela po długich wahaniach, dając młodej parze w prezencie zbudowaną w 1921 r. według projektu Johanna Suhra, piękną willę Adelaide przy Kollathstrasse 8 (obecnie ul. Kasprowicza) w Sopocie. Należy też wspomnieć o działalności społecznej Mariana Mokwy. Przez dwa lata wydaje czasopismo artystyczno-literackie „Fale”. Będąc obywatelem Wolnego Miasta Gdańska wchodzi w skład Wydziału Artystycznego Towarzystwa Przyjaciół Nauki i Sztuki. Przypomnijmy, że obchodzące niedawno swoje 90-lecie powstania Towarzystwo skupiało w WMG polską inteligencję. Zostaje też prezesem Związku Artystów Plastyków Nadmorskich z siedzibą w Gdyni. Buduje ponadto w Gdyni Galerię Morską, w której swoje miejsce znajduje także sala koncertowa i kino.

Okres okupacji udaje mu się przeżyć w piwnicy (przyziemiu) willi Adelaide, którą zajmuje kilka niemieckich rodzin. Pali w piecu i pielęgnuje ogród, a jego żona sprząta pokoje. Syn Edwin, który zostaje wcielony do Wehrmachtu twierdzi, że przez to uratował ojcu życie.

Z kolei po wyzwoleniu próbuje się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Ze względu na talent i komercyjne sukcesy nie do końca do niej pasuje. Kiedy profesura Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Gdańsku marzy o własnym motorowerze Marian Mokwa kupuje w 1958 r,. pierwszego Mercedesa. Podczas wizyty w londyńskim Royal Society poznaje dziennikarza Williama Glennona. Ten ostatni zamawia u niego obraz olejny „Dom nad Tamizą”, który dostaje w prezencie ślubnym 6 maja 1960 r. księżniczka Małgorzata (siostra królowej Elżbiety) i lord Snowdon. Prawdziwą karierę mógłby zrobić wyjeżdżając z Polski, ale jest zbyt wielkim patriotą, aby to uczynić. Wydaje się, że po śmierci artysty w 1987 r. zrobiono zdecydowanie zbyt mało dla upamiętnienia i rozpropagowania jego twórczości.

-Gdańskie Towarzystwo Przyjaciół Sztuki chciało rozpocząć nowy rok mocnym akcentem – podkreśla dyrektor GTPS Daniel Kufel. –Mam nadzieję, że nasze kolejne propozycje będą równie interesujące.

Wystawa malarstwa w Galerii GTPS „Punkt” wzbudziła duże zainteresowanie mediów (prasy, radia, telewizji), a co najważniejsze, publiczności.

Jarosław Balcewicz

Comments are closed.